Od ciemności do światłości

29. sty, 2017

Wszechmoc otwiera mi drzwi za drzwiami Pozostaje wejść w te właściwe.

To na czym koncentrujesz energię to wzmacniasz - zawsze i wszędzie Więc szczególnie kiedy masz słabszy dzień lub dzieje się coś nie tak, koncentruj się na słońcu, na zdrowiu to daje wyniki Tak wiem, że to czasami nie takie proste, nie mniej praktyka praktyka i trening nawet w bardzo trudnych chwilach przypominamy sobie uczucie piękna, radości, zdrowia i to przyciągamy (Boskie atrybuty) i znowu powstajemy :) a świat nagradza i otwiera nam drzwi do raju :) Wiem co mówię . Zamykam też rozdział długoletniego zmagania się z kodami i schematami związku z moim mężem a później 10 lat partnerem. Otwieram się na harmonijny związek pełen miłości i szacunku z mężczyzna który mnie będzie kochał całym sercem i szanował a ja jego. O to proszę Wszechmocnego,-chciałabym tu wrócić gdzie raj na ziemi ma na imię Madera razem z nim. Może jeszcze zdążę :)/Pocztówka z Madery.

Zdjęcie użytkownika Ewa Syrenicz-Tryburska.
16. sie, 2015

 Na ścieżce duchowej objawienie i zrealizowanie właściwej tożsamości posiada jedno z większych znaczeń, ponieważ poprzez zrealizowanie tej zasady cały świat wkroczy ostatecznie w nową erę życia. Bardzo nieliczni dochodzą w ciągu swojego ludzkiego życia do rozpoznania swej prawdziwej tożsamości lub tożsamości swoich przyjaciół, znajomych, czy krewnych. Żyją zazwyczaj w świecie iluzji, w matrixie człowieczego świata, podobnie, jak aktorzy na scenie. Shakepeare napisał "Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają ogrywając zaledwie swe role". Nasze człowieczeństwo to przedstawienie, a my sami chowamy się za maską. Nie tylko chowamy się przed samym sobą, lecz patrząc na innych widzimy, jak noszą oni maskę zwaną osobowość. Osądzamy ich na podstawie tego , co widzimy, zamiast uświadomić sobie, że za maską osobowości i kostiumów scenicznych znajduje się prawdziwa Jaźń, tożsamość jednostki. Obstając przy osądzaniu siebie nawzajem, według tego, czym pozornie wydaje się, że jesteśmy, wszyscy bierzemy udział w wielkiej maskaradzie, patrząc na jednego, jak Romeo, na drugą, jak na Julię, to znów Hamleta, czy wreszcie Szatana, nie dostrzegając, że za tą maskaradą znajduje się nieśmiertelna istota, która nigdy tak na prawdę nie narodziła się, nigdy nie umrze, i która jest indywidualną esencją manifestacji Boskości. Takie postrzeganie dopiero uprawnia kogokolwiek na ścieżce duchowej do stwierdzenia, że jest w świadomości duchowej, że na prawdę widzi sprawy, jakimi są na prawdę. Dopóki życie toczy się poprzez umysł,i ciało, autodestrukcje i destrukcje oraz kody i schematy nabyte w rodzinie, społeczeństwie, życiu karmicznym, dopóty nie będzie możliwe, by żyć życiem prawdziwej tożsamości ani cieszyć się radosnym doświadczaniem wspólnego przebywania, chyba, że wyjdziemy poza ciało i umysł danej osoby i dotrzemy do sfery jej duszy. Nie ma też nic gorszego, aniżeli krytykowanie związków osób i odnajdywanie w nich, czy ich partnerach zła. Tyle zła ile nam się przejawia tyle mamy go w sobie. Tyle światła ile widzimy w innych istotach tyle mamy go w sobie. Powinniśmy zauważyć jasność duszy i ewentualnie podpowiadać na temat warstw do uzdrawiania, czy rozpuszczania w drodze do otwarcia świadomości na prawdziwą tożsamość. W drodze otwierania świadomości na prawdziwą tożsamość wielu wydaje się, że już mają stuprocentowe jasnowidzenia i wiedzą kto, kim jest i z powodu tegoż widzenia różnych demonów, ciemnych energii w innych ludziach, oceniają ich i dzielą się tą swoją wiedzą z innymi: jest to dość niebezpieczny etap. Należy zdać sobie sprawę ile samemu jeszcze ma się do uzdrowienia i dopiero po uzdrowieniu swoich ograniczeń i schematów przystąpić do prób jasnowidzenia. W przeciwnym przypadku łatwo wpaść w pułapkę astralu i napytać sobie prawdziwej biedy z powodu arogancji, pychy i samozadowolenia.. Jeżeli pragniemy poznać samych siebie, musimy dokonać odkrycia naszej Duszy. Tu, na ziemi bezustannie jesteśmy w drodze poznawania, uczenia się i przerabiania naszych ograniczeń. Dopóki anielskie skrzydła nam nie wyrosły jesteśmy w drodze do pełnego otwarcia świadomości. Jest jednak dobra wiadomość: Ograniczenia możemy przerabiać i transformować. Tę wiedzę i praktykę można otrzymać u wspaniałego psychotronika i praktyka huny Leszek Żądło Żądło. Druga wiadomość dobra: Jeżeli pragniesz znać mnie, niech ci się nie wydaje, że będziesz znał mnie dzięki poznaniu, jak działa mój umysł, czy ciało. Powinieneś postarać się przebywać ze mną na poziomie Duszy. Tam będę mogła ci się ujawnić. Gdy poznaję kogoś lub przebywam z kimś, bądź spokojny/a, że nie wejdę do twego umysłu ani ciała, lecz w z poziomu Duszy uświadomię sobie, że razem jesteśmy dziećmi Boga/Wyższej Jaźni, członkami jednej rodziny, domostwa Boga/Wyższej Jaźni/Universum.

" Na podstawie książki Joel S Goldsmith Żyjąc między dwoma światami"

i swoich przemyśleń w dniu 10 rocznicy I stopnia Reiki u Szkoła Radości Ludmiła Kartaszowa

Głębokie zmiany  podróży duchowej dalszy ciągspotkania

Kiedy starasz się trzymać rękę Boga w każdej chwili i tej najtrudniejszej -również, kiedy pomyślisz o tym, że trzymasz wszechmocną dłoń utkaną z światła, niewysłowionego ciepła, miłości, ogarnia cię uczucie błogostanu i jesteś :), trzeba tylko o tym pamiętać po prostu 

Niedokończone sprawy z tragicznej przeszłości pomimo 10 lat rozwoju w świadomości duchowej sprawiły że niezgoda mego wewnętrznego ja na kłamstwo, obłudę i chowanie pod "kołdrę" toksycznych spraw i związków zaprowadziły mnie do niedrożności jelita na tle wegetatywnym, o czym dowiedziałam się w szpitalu po wielu badaniach. To był już trzeci ale najtragiczniejszy raz. Wcześniejsze lekarze, również z mojej rodziny zbagatelizowali. To ważne, gdyż często kurczowo trzymamy się naszych oprawców, dręczycieli.  Nie widzimy tego co pod nosem, to nas zatruwa. Ważyły się moje losy. 10 cm mego jelita cienkiego zaprotestowało, powiedziało NIE, nie chcę już więcej trawić tych toksyn. Nie chcę siadac do stołu z zakłamanymi ludźmi, którzyudają że nie mieli udziału w śmierci mego dziecka, w rozpadzie mego małżeństwa, w pomyłkach medycznych, co do mnie Nie, więcej nie. Ale to uzmysłowiłam sobie dopiero później, kiedy wspaniała doktor Ela uratowała mnie od skrócenia mego ukochanego jelita, a moi przyjaciele modlili sie za mnie. Na szczęście ja również modliłam się i medytowałam Powierzałam Bogu swoje sprawy, choć wokół mnie i we mnie rozszalały się ataki ciemnych energii. Spotkałam 2 cudownych lekarzy, również rozumiejących ducha i wspierających się "nie sztywną medycyną".

Kiedy wyszłam ze szpitala nastąpił cud-wokół wszystko rozświetlało się intensywniej; rośliny, drzewa migotały ledwo uchwytnym roziskrzeniem, barwy były bardziej soczyste, a po mojej prawej stronie towarzyszyła mi falująca, prawie przezroczysta ściana jak tafla .. za którą stały białe postacie i słyszałam "to jeszcze nie Twój czas" Tak było kilka dni. Chciałam to cudowne doświadczenie zachować na zawsze ale zanikło. Wtedy postanowiłam rozprawić się z demonami pzreszłości i demonami teraźniejszości. Postanowiłam też pamiętać zawsze, że możemy zniknąć nagle stąd jak pyłek strząśnięty ze stołu.Posłuchałam po pierwsze głosu Boga i po 3 dniach od szpitala, z rozedrganym jeszcze jelitem, wychudzona,wsiadłam w swoją srebrną strzałę i pojechałam do Leszka 500 km ratować siebie bo jeszcze przecież nie podzielilam sie z wami co robić aby wyjść z ciemności, jak otworzyć sie na światło. Wiodła mnie duchowa muzyka płynąca jak rzeka i majowe przestrzenie za oknami sunącego auta. Ukochany nauczyciel, człowiek mający w sobie nieograniczoną miłość do człowieka i bezpośrednią relację z Bogiem otoczył mnie opieką i uzdrawiał. Wędrowaliśmy po cudownych miejscach dawnych Druidów, gdzie miałam za coś przeprosić, szlakami bobrów, wąskimi scieżkami nad cudownym jeziorem. Poddawałam się pracy Leszka nad moimi splątanymi węzłami, medytowaliśmy, gotowaliśmy wegetariańskie jedzonko, wyciskaliśmy soki z wingron i otwierały się spokojne wody mego jestestwa.Tak spędziłam swoje urodziny dosłownie i w przenośni. Pojełam też ile mam jeszcze do zrobienia i pracy ze sobą. Ze swoimi upiorami, z ego które ciągle próbuje być silniejsze.

Po drugie postanowiłam też dowiedzieć się czego nie trawi moje moje jelito. Znajomy lekarz polecił mi psychoanalityka. Wspaniały człowiek. Niesamowita podróż, która zaprowadziła mnie do konieczności zrobienia porządków wokół siebie, w rodzinie.

Posłuchałam po trzecie głosu Boga i pozwoliłam się zaprowadzić na nabożeństwo ewangeliczne przez Halinkę mego lekarza rodzinnego. Tam czekało mnie bezpośrednie doświadczanie: Charyzmatyczna Pastorowa Alina, uwielbienia z Zespołem Najcudowniejszej Duchowej harfy młodziezowych piosenkarzy i gitarzystów.  Mam duchowe warsztaty każdej niedzieli i  czwartki. Słowo które pracuje każdej niedzieli Uzdrowienia i namaszczenia wg dosłownego przekazu  biblijnego. Przyjęłam Jezusa w głębokim spotkaniu z Bogiem. Przyjęłam Chrzest Wodny - Zanurzając się w wodzie czułam, jak zanurzam się płynnej oleistej cieczy, zanurzana przez dłoń Pastorowej chciałam tam BYĆ jak najdłużej. Wynurzając, poczułam się Czysta i Niewinna, Naolejona Łaską. Przyprowadziłąm tu swoją rodzinę;  Olę Mikołąja- Boże dziecko które mówi teraz: Mama czego ty się Boisz przecież Bóg Jest z Nami, jego Tatę i mego przyjaciela Leszka. Przyszła Iwonka za mną i Alinka, Zbyszek i Ania. W życiu naszym dzieją się cuda. 

Otworzyłam się na pracę, pamiętając z warsztatów Leszka prowadzenie, a z nabożeństw wiarę i pogłębioną modlitwę. Dostałam ją w 3 godziny i teraz od roku oglądam pracę Ducha Świętego w nieruchomościach :) Oglądam rezonans z moim polem z moją energią. Jest to najwspanialsza duchowo biznesowa przygoda.  Kiedy jestem w duchowej energi przychodzą cudowni ludzie kiedy obniżam wibracje, myśli dostaję bum, czasami wielkiego klapsa. 95 procent to fantastyczni ludzie. Ostatnio wielki prezent od Boga napisał po odjeździe: po stokroć dziękuję, że mogłem panią poznać :) profesor chirurg naczyniowy; czułam, jak do mego serca wlewa ciepły strumień wszechobecnej miłości. Pędząc po zlodowaciłych drogach moją srebrną strzałą do Bolkowic na prezentację zlodowaciałego dworku i parku rozwijaliśmy rozmowę ze strumyka, w rzekę, w morze i ocean o wzajemnej pieśni- wymianie dusz, o medycynie, duszach, chorym przyjacielu o mojej Kasi która odeszła i dlaczego, tak ważny jest fundament wiary, uczestnictwo w duchowym rozwoju, w przebywaniu w kościele/ludzi wzajemnie pomagającym sobie, uduchowionych niosących autentyczne słowo i otwierających się na Ducha Świętego Jezusa Chrystusa, Boga Wszechmocnego, Uwielbiających, Śpiewających, radujących się Wykorzystujących Dary Ducha Świętego, Jak ważna jest ta wiedza o Bogu, przytomność trzeźwość i praktyczne obcowanie, doświadczanie Obecności Ducha w pracy z właściwymi itencjami itd. Kolejne spotkania są niepowtarzalne a my rozwijamy się głębiej i głębiej.

Dostaję bezcenne informacje również bezpośrednio- Co to jest nowoczesność? Nowoczesność to otwartość na wiarę, na wiedzę i rozum wg Boskiego rozumienia, na Obecność Ducha Świętego, który szczególnie upodobał sobie pracę  w kościele Ewangelicznym Tchnienie Życia. Wstydzimy przyznać się otwarcie i godnie do Wiary, że Wierzymy , że wiemy BÓG JEST, spacyfikowani przez materialistów.Wstydliwie wyznajemy, gdy spotykamy kogoś, kto może nie wierzy, może wysmieje nasze ponad zmysłowe doznania Boga, dobra, radości, miłości i dostałam Słowo To oni mają się wstydzić braku wiary. Dostałam słowo, że to cudowny przywilej móc poczuć Boga, jedność z nim, dostałam słowo Wyznać z mocą mamy To i widziałam, jak mówię to do ludzi w kościele i uczę ludzi kośścioła Jak powstać i wyznać z radością i Mocą , że Tak Wierzę i to jest cudowne uczucie, i że mogłąbym powiedzieć to oni są głupi, śmieszni, szaleni, oni niech się wsytdzą, że nie wierzą, że wysmiewają, To takie nie nowoczesne, średniowieczne, ale mamy im po prostu współczuć, modlić się za nich i mówić nie wierzącym, że to takie nie nowoczesne, średniowieczne.

Radość Życia " Ty bowiem przychodziłes mi z pomocą ,
W cieniu Twych skrzydeł zaśpiewam pieśń radości. Twoja prawica od dawna mnie podnosi" 63.8 i 9 Psalm Dawida

Miłość Boga jest zawsze Przychylność Boża pojawia się wtedy kiedy kroczysz  wąską ścieżką wiary w Duchu Świętym i z Jego Synem

Boża przychylność sprawi, że twoje marzenia wypełnią się w sytuacjach po ludzku niemożliwych. Przychylność Boga powoduje ponadnaturalny wzrost i nobilitacje (Rdz 39:21)

Boża przychylnosć przynosi odnowienie wszystkiego co ci zostało skradzione przez przeciwnika

Boża przychylność wystarcza aby objąć całe życie wierzącego Nie jest krótkotrwałym przebłyskiem

Boża przychylnosć zapewnia Cię o zwycięstwie w każdej sytuacji. Wróg twojego przeznaczenia nie może z Tobą wygrać, ze względu na Boga, który jest przy Tobie (Ps 44:4)

Boża przychylność sprawia , że załozysz dochodowy biznes (Ps 9:17

Boża przychylność sprawi, że Ci którzy byli przeciwni wypełnieniu się Bożych planó w Twoim życiu okażą się bezsilni

Boża przychylność sprawi, że odziedziczysz błogosławieństwo pokoleniowe

Boża przychylność uwolni zwycięską Łaskę pośrodku pozornie nieprawdopodobnego powodzenia (JOz 11"20

Boża przychylność sprawi że zostanie złąmane jarzmo ubóstwa (Wj 3:21)

Boża przychylność sprawi, żę będzie ci się  dobrze powodziło w światowym systemie

Boża przychylność pzryniesie ochronę nad tobą i rodziną przed kryzysem i zagłądą

Boża przychylnosć przynosi ochronę życia i potwierdza nieustanną Bożą obecnosć (job 10:12)

Boża Przychylnosć sprawia, że inne osoby przekażą zasoby, które pomogą ci ukończyć wyznaczone zadanie

Boża przychylność przynosi rozgłos i wyjątkowe traktowanie (Est 2:17)

Boża przychylność sprawi, ze politycy, prezesi, sędziowie.. osoby z autorytetem będą słuchać twoich słów i będą otawrci na złożóne przez ciebie petycje i prośby (Est 5:8)

 

 

22. lip, 2015

Podejmowanie decyzji z poziomu serca. w przeciwieństwie do strachu, zwątpienia, kalkulowania umysłem, jest milowym krokiem w rozwoju. Po drugiej stronie strachu jest wszystko to o czym marzysz. Kiedy patrzysz oczyma z poziomu stóp zobaczysz ogromne źdzbła trawy i potwornie wielkie stworzenia. Nie zobaczysz ptaków szybujących po niebie, gwiazd, przestrzeni, oceanów, lasów, twarzy człowieka. Kiedy wyobrazisz sobie, że Bóg jest w Twoich stopach, to co możesz odczuć? Kiedy wyobrażasz sobie, że twoje oczy są w stopach, to: "ach jakie to przerażające, tylko ziemia i tyle ogromnych strasznych rzeczy.  Tak funkcjonuje większość ludzi. Z pochyloną głową, z "Bogiem" w stopach. Pochyleni i przygarbieni nie widzą nieba.

Od dzieciństwa słyszymy; Nie idź tam, bo się przewrócisz, nie rób tego, bo to jest niebezpieczne, nie wchodź do wody, bo możesz się utopić, nie jeździj konno, bo możesz spaść. Znam taką prawdziwa historię o kapitanie statku. Żona zawsze bała się o jego życie, czy wróci. Pewnego dnia po powrocie, wiesza żonie firanki stojąc na stołku, stołek chybocze się, mężczyzna upada, uderza się w głowę i umiera.

Strach ogranicza, paraliżuje, eliminuje właściwe decyzje, gdyż podejmowane są z poziomu lęku, nie z boskiego poziomu intuicji-radości. Strach rozlewa się na otoczenie i karmi  niskie energie "demony mają otwarte drzwi". Kiedy pragniemy komuś pomóc nie wolno się wówczas bać, należy wspierać, wyobrażać sobie, że jest co raz lepiej. Należy wzbudzać w sobie z poziomu serca moc boskiej istoty.

Alkochol, narkotyki, słabym, omotanym i zagubionym pomagają znieczulić się na lęk, poczucie winy, utratę, krzywdę, śmierć. Ale tam w głębi tych emocji, na dnie czai się strach. Człowiek otumania go alkocholem, narkotykami, papierosami, uzależnienieniem od seksu, pornograficznych filmów i odcina się od świadomości boskiej. Nie może powstać z niewoli używek, bo obejmie go strach i tak koło się zamyka.

Strach przed prawdą o przyjaciółce, przyjacielu, rodzinie, z którą jesteśmy związani. Strach przed wyjawieniem prawdy, przed jej ujrzeniem: bo, co wtedy Boże stanie się? Właśnie o Boże! Gdzie jest w tym momencie Bóg? Jak ja z tym sobie poradzę, z tą straszną prawdą o sobie: co robiłem? Szczególnie trudno spojrzeć prawdzie w oczy lekarzowi, gdy popełni błąd, gdyż kiedy wejdzie w pychę i zadufanie zaczyna uważać się za Boga. Możesz przyznać się do błędu, tylko nie czyń go więcej i poproś o wybaczenie. No to jest trudne dla przeciętnego lekarza, bez otwartej świadomości na Wyższe Ja. Praktycznie niemożliwe. I powtarza się ignorowanie. Wchodzi się na szeroką ścieżkę "piekła". Przeciętnego, gdyż znam również nieprzeciętnych, działających z poziomu serca, lączących wiedzę z medycyną niekonwencjonalną i autentyczną wiarą w Boga. Taka jest moja lekarz rodzinna i gastrolog. Taki jest laryngolog, ginekolog, których znam i pediatra mojego wnuczka. Taki jest lekarz moich kotów i psa, dr wterynarii. Mam szczęście :).

Strach przed prawdą o sobie: dlaczego weszłam w taką rodzinę? Dlaczego byłam niedobra dla dzieci, dlaczego dałam siebie i je krzywdzić? Strach przed przyjęciem prawdy jest powszechny, lepiej jej nie widzieć, łatwiej się żyje. Strzelają sobie flaszkę, obgadają wspólnie przy butelce, jaki to wariat/wariatka. Utwierdzą się we wspólnym zamglonym alkocholem przekonaniu, że lepiej się od niej, od niego trzymać daleko, że to oni są normalni (przecież wszyscy piją, palą, kłamią, wychodzą z kościoła i mogą grzeszyć :) ). Pod wpływem upojenia alkocholowego, czy narkotyków są bardzo odważni, głoszą swoje prawdy i umacniają się w przekonaniu o swojej mądrości i sile. Później znieczuleni alkocholem, czy narkotykami uwalają się nieprzytomnie w łóżu lub na stołku, szczęśliwi, ze wszystko zostało na tym samym miejscu. Skutecznie odcięli swą świadomość od Boga,  trwają w Matrixie współczesnego świata wysokiej cywilizacji. Są szczególnie podatne zawody na alkochol. Tam gdzie jest dużo stresu, wyzwań,presji, niezdrowej konkurencji tam jest pole do harców z demonami. Tak, demonami, czyli  niskimi energiami. Spirit to imię demona.

Czy jesteś wśród nich? Czy rozpoznajesz jakieś elementy? Możesz to zmienić. Możesz wydostać się z świata ułudy i niskich wartości.

Strach przed śmiercią jest powszechny i głęboko skrywany. Czai się na dnie i paraliżuje podczas choroby, wypadku. Miarą naszej wiary w Boga/Wyższe Ja,  jest miara strachu, jaką czujemy na myśl o śmierci. Kiedy jesteśmy z nią pogodzeni, akceptujemy jej istnienie, nie boimy się, oznacza to że Brama do Wszystkiego jest otwarta Luzacki Nie przejmuj się jednak, dopóki nam skrzydła nie wyrosły mam prawo być w drodze do doskonałości. Tylko Bóg jest Doskonały i perfekcyjny.

Kiedy podnosisz głowę i przenosisz swoje oczy do serca i znajdujesz tam Boga, prostujesz ramiona, oddychasz głęboko, rozpościerasz skrzydła swojej duszy. Widzisz dzrzewa, szybujące ptaki po niebie, słońce, czujesz wiatr na twarzy i możesz spojrzeć ludziom w oczy. Możesz rozpoznać właściwego człowieka dla ciebie, właściwą drogę.

Więc słuchaj tych, którzy kroczą z odwwagą, mają istotnie Prawdę do przekazania, uwolnij się od schematów i ograniczających kodów oraz autodestrukcji społecznych i rodzinnych. Zaufaj Sobie, zaufaj wewnętrznemu Ja. Podnieś głowę wysoko, unikaj fałszywych proroków i guru. Kiedy masz problem obejmij i przytul się do Boga. Jesteś na jego podobieństwo, jesteś boski. Z odwagą spojrzysz na niezmierzoną przestrzeń oceanu twego życia i wysłuchasz swojej wewnętrznej pieśni duszy, która poprowadzi cię do spełnienia. Nie pozwól się krzywdzić w imię świętego spokoju, kompromisów i misyjności. W dzisiejszych czasach imperia, koncerny, a nawet ustosunkowane rodziny żądzą z poziomu siły i strachu poprzez różnorodne instrumenty i metody. Ty nie poddawaj się. Jesteś jak Dawid na przeciwko Goliata, z Boską mocą  pokonasz słowem i wewnętrzną siłą. 21 lat dawałam się krzywdzić z powodu poczucia winy i konieczności odkupienia. Choć moja wina nie była większa aniżeli lekarzy, którym zaufałam. Strach przed ujawnieniem prawdy zatruwał drogę mego życia. Tylko prawda i Słowo prawdy nas wyzwala i tylko ona jest orężem ze strachem. 100/49

Nie bój się, bo Jestem z tobą, podeprę cię. (Izajasz 100/49)

Uchwyć się Bożego Słowa, zyskasz wolność. Żadna winda, mysz, bolesna prawda nie zagrożą Ci. Jak Dawid dasz radę Goliatowi, który umościł sobie gniazdo w Twojej duszy. Wygonisz go słowem i światłem. Strach pochodzi od "diabła" Oprzyj się mu i umocnij w Bogu, w swoim Wyższym Ja.

Objawienie przychodzi z "Nieba", od Wyższego Ja, od Boga, ale tajemnice Królestwa od człowieka. Bądź szczególnie wyczulony na fałszywych proroków. To ważne w procesie powstawania z ziemi, z upadku i wznoszenia oczu, aby ujrzeć ptaki na niebie.  Szukajcie najpierw Królestwa Bożego, a reszta będzie dodana.

Na koniec poproszę, aby urnę z moimi prochami wmurować w tablicę mojej córeczki Kasi. Wystarczy jedno zdanie-Uchwyć się Bożego Słowa, zyskasz wolność, poczucie bezpieczeństwa, radość, fundament do życia.

 

28. cze, 2015

"Pozwalam sobie na realizację swoich talentów
Wolna od ograniczeń, z lekkością i łatwością
Otwarta na głos intuicji
Przyjmując z wdzięcznością, to co przychodzi do mnie
Doświadczam Spełnienia w Boskiej Opiece i Prowadzeniu
UNIVERSUM" afirmacja na 2015 rok/EST
"

28. cze, 2015